Brak czasu

Jak zwykle na wszystko brakuje mi czasu. Codziennie gdzieś chodzimy. Nadula zaraz po przedszkolu pyta: „a gdzie idziemy?” bo w domu jest przecież nudno. Nie wiem po co wydajemy pieniądze na zabawki skoro nasz córka się nimi nie bawi. Ostatnio nawet wszystko dla „dzidzi” oddaje bo jak powiem, że dla chłopca lub dziewczynki to mówi, że nie bo to są „zabawki dla małych dzidzi i jak będę malutka to będę się nimi bawić”. Tłumaczę jej, że już mniejsza nie będzie ale ona się z tym nie zgadza hehe Oczywiście jest „malutka” jak nie chce się jej czegoś zrobić ale jak sięga po coś zakazanego to „przecież duża jestem”- mała aparatka. W końcu zainteresowała się puzzlami i całkiem sprawnie idzie jej układanie, wcześniej namawialiśmy ją to się denerwowała a teraz ma więcej cierpliwości i nawet nowe układanki dość szybko składa. Byłyśmy wczoraj na krytym placu zabaw (znowu cały dzień)- mąż pyta jak wytrzymuje w takim hałasie tyle godzin ;) Wracając do tematu córcia tak się odważyła, że sama na wszystkie atrakcje wchodzi, zazwyczaj znajduje sobie jakąś koleżankę i trzyma się jej. Do mamy przychodzi tylko aby się napić lub upewnić się, że wciąż siedzę na swoim miejscu :) Nadia wciąż uwielbia śpiewy i tańce, jak tylko widzi dzieci tańczące w telewizorze to zaraz mówi, że ona chciała by do dzieci i że „trzeba mnie tam zapisać, będę tańczyła i śpiewała z dziecinkami”. Ostatnio uśmiałam się. Mieliśmy w piątek niezapowiedzianych gości i jak moja koleżanka weszła do domu to od razu Nadia ją przywitała „cześć Agnieszko, jak się masz? ja potańczyłam sobie, wchodźcie wchodźcie” więc koleżanka mówi, że Nadula to taka „mała-stara”, tzn. jest malutka a rozmawia jak starsza osoba ;)

Polepszyło się u nas z jedzeniem. Teraz już bez problemu córcia zjada posiłki. Czasami trzeba przypominać jej aby żuła ale zdarza się to coraz rzadziej. Często dziwie się gdzie ona magazynuje to jedzenie gdyż je sporo a wciąż taka drobniutka, przemiana materii też się jej poprawiła- nie chciałabym zapeszać ale chyba koniec z zaparciami, które spędzały mi sen z powiek. Nadulka odblokowała się sama więc nic na siłę, dziecko samo musi dojrzeć do wszystkiego.

Właśnie moja córcia upomina się o jabłko więc uciekam.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Brak czasu

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>