Przeziębienie…

Złamało nas przeziębienie. Tatuś już się wykurował a ja męczę się od tygodnia. Teraz mam taki katar, że normalnie nos mi rozsadza :/ Często po weekendzie Nadusia smarka bo tatuś każe ją lżej ubierać  (oczywiście dla niego jest ciepło) a potem zdziwiony, że dziecko nosem ciąga ale on oczywiście nie zajmuje się nią w ciągu dnia więc nie widzi, że mała się męczy. Weekend mieliśmy ciepły, zmniejszyliśmy więc ogrzewanie w pokoju Nadii, wciąż ubierałam ją w grubą piżamkę bo i tak wiedziałam, że się rozkryje. Nadusia czuje się już dobrze, kupki są rzadsze ale nie jakieś wodniste czy wylewające ale może być to spowodowane tym, że mała próbuje jedzenia z naszych talerzy albo dlatego, że pije już tylko jeden rodzaj mleka a nie dwa tak, jak wcześniej. Myślę, że mleko które wcześniej używaliśmy zatwardzało jej trochę kupkę

Nadia nosi jeszcze kurteczkę na rozmiar 62cm także dużo mniejsze niż na jej wiek. Głównie w 68 ją ubieram. Moja mama oraz ciocie i wujkowie kupili wszystko w rozmiarze 86cm i więcej więc Nadusia ma wszystkie ciuchy na zapas.

Nadia niestety nie lubi sama się bawić, cały czas trzeba do niej mówić, wciąż szuka aprobaty. Ostatnio zaczęła głową na „nie nie” kręcić hehe. Od ponad tygodnia mała nie krzyczy juz tak jak wcześniej bo sporo rzeczy umie pokazać :) Nadi podoba się piosenka „urodziny” na Baby TV, mała tak się cieszy, że mało z siebie nie wyjdzie. Nie wie czy machać nogami czy rękoma czy na nas patrzeć hehe Na placu zabaw też coraz częściej oddala się ode mnie także mam nadzieję, że za jakiś czas nie będzie już płakała jak zniknę jej z pola widzenia :) Dodatkowo Nadula uwielbia zjeżdżać na zjeżdżalni ale oczywiście mam musi jej towarzyszyć także i ja nalatam się podczas takiej zabawy hehe

Mam nadzieję, że córcia nie będzie się po wszystko wspinała. Póki co praktycznie wszystkie rzeczy stoją tak, jak stały, Nadia wie, że nie wolno ich ruszać. Czasami sięgnie po aparat ale jak zwróci się jej uwagę to go zostawia. Koszyka ze swoimi kremami też nie ściąga bo wie, że nie może. Jedynie piloty czy telefony ją kuszą i nie możemy oduczyć jej sięgania po nie więc po prostu te rzeczy kładziemy wyżej. Z laptopem walczymy, mała wciąż wciska przyciski ale często zastanowi się zanim coś zrobi.

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

8 odpowiedzi na „Przeziębienie…

  1. ~Ewa pisze:

    Hej! Polecam Ci zakup nebulizatora. Używam jak Widzę ze Antoś złapał katar. Ja mam ten http://www.amazon.co.uk/gp/aw/d/B006MG4CIM/ref=mp_s_a_1_1?qid=1421700157&sr=8-1&pi=AC_SY200_QL40&dpPl=1&dpID=31VV3OpsnYL&ref=plSrch kosztował trochę, ale chciałam zeby był cichy zajmował mało miejsca i był lekki. Wlewam do niego sól fizjologiczna i przykładam małemu pare razy dziennie. Na początku sie wyrywał ale chyba po jakimś czasie zrozumiał ze mu pomaga:) Szybkiego powrotu do zdrowia:)!

    • aneta22.06 pisze:

      Hej!! Widziałam w Polsce podobny nebulizator u koleżanki także zachwalała, mieliśmy kupić go w Polsce ale jakoś wypadło nam z głowy. Mam tylko pytanie czy poprzez te inhalacje system obronny organizmu nie rozleniwia się?? Czy po inhalacji trzeba oklepywać dziecko? Pozdrawiam i dziękuję za link.

      • ~Ewa pisze:

        Hej. Watpię zeby to rozleniwiali system obronny. To poprostu pomaga mojemu dziecku odplokowac nosek i pomaga w oddychaniu. To jest bardzo podobne to zwykłej inhalacji z tym ze para nie jest gorąca i nie ma ryzyka popazenia. Jeżeli chodzi o oklepywanie to z tego co wiem powinno sie to robic jeżeli wydzielina osiadła na oskrzelach – co sie właśnie dzieje przy nieleczonych katarku, aby nie przeniosła sie na płuca. Nam rownież pomógł katarek podpinany do odkurzacza. Zwykła frida nie dawaliśmy rady i za długo nam to schodziło zeby wyczyścić nosek. Zakładałam różnisz Synkowi śliniak skropiony mietowymi kropelkami, zeby mu sie lepiej oddychało. Czytałam gdzieś ze nieraz katar występuje przy ząbkowaniu ale ile w tym prawdy to nie wiem. Mój GP mi powiedział ze podczas ząbkowania odpornośc dziecka spada dlatego często dochodzi do infekcji. My mamy dopiero 6zabkow takze jeszcze sporo przed nami. Co u was sie sprawdza przy ząbkowaniu?

        • aneta22.06 pisze:

          Hej!! dziękuję za wytłumaczenie. Widziałam katarek podpinany do odkurzacza ale zastanawiał mnie fakt czy dziecko nie wystraszy się dźwięku odkurzacza połączonego z wkładaniem rurki do noska. Jak zareagował Twój synek?? Ja również słyszałam i czytałam, że ząbkowanie osłabia odporność dziecka stąd częstsze zachorowania. Jeśli chodzi o ząbkowanie to sprawdziliśmy wiele żeli, granulki homeopatyczne, gryzaki są na dwie minuty. Niezawodny zaś okazał się Anbesol Liquid- córcia od razu po posmarowaniu odczuwa ulgę, przetestowałam nawet na sobie i faktycznie pomaga. Pozdrawiam

          • ~Ewa pisze:

            wlasnie dzisiaj kupilam anbesol. Mam nadzieje, że pomoże:) Antoś sie bardzo marudny od paru dni wczoraj sie obudził dwa razy ze strasznym płaczem:( mój szkrab zaczyna mi chodzić takze jest masa upadków ostatnio do tego wszystkiego! A ja dobrego nie mam energii na nic. Z utęsknieniem czekam na wiosnę. Miałam dzisiaj pierwsze spotkanie z midwife zdziwiła sie, ze widzi mnie tak szybko w kolejnej ciazy;) co do odkurzacza to sam dźwięk go nie przeraża bardziej rurka! tak sama było ze zwykła frida tez sie darł, ale z katarkiem idzie szybciej takze płacz krótszy;)

          • aneta22.06 pisze:

            Mam nadzieję, że i u Was Anbesol przyniesie ulgę. Niestety upadki są nieuniknione. Rozumiem Cię te pierwsze trzy miesiące są najgorsze a tutaj jeszcze trzeba opiekować się ząbkującym i uczącym się chodzić dzieckiem. Doszło Ci teraz ciągłe schylanie. Trzymam kciuki aby dalsza część ciąży była lepsza i obyś miała więcej sił. U nas nas nie było aż tak dużego problemu z fridą, jak Nadia była mała to chętnie dawała czyścić nosek, potem było trochę gorzej a teraz jak rozumie to mówię jej, że będziemy odkurzały nosek, najpierw ciąga nosem co jest znakiem, że zrozumiała a potem daje pociągnąć z dwa trzy razy ale czasami nosek jest tak zapchany, że na szybko nie da się wszystkiego wyciągnąć.

  2. ~Mysia pisze:

    Wchodzę po dłuższej nieobecności i okazuje się że mam meeega zaległości :-D cieszę się Anetko że piszesz częściej. Jestem mamą 8 msc Alki i czytając Twoje wpisy wiem co mnie czeka ;-)

    • aneta22.06 pisze:

      Hej, faktycznie poprawiłam się i nadrobiłam zaległości. Teraz jesteśmy w domu więc jak tylko znajduję wolną chwilę to siadam i piszę. Ciesze się, że moje posty okazują się być wskazówkami :) Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>