cd.2

Już przed wyjazdem szukałam takiego śpiworka, który będzie miał nogi aby Nadusia spokojnie mogła się przewracać. Z tym obracaniem to można się wystraszyć. My jak mieliśmy kamerę to podziwialiśmy Nadusi akrobacje. Szczególnie zadziwia mnie to jak mała może spać na brzuchu z dupką w górze hehe Jak zaśnie w tej pozycji i przewróci się na boczek to zaraz się budzi i przyjmuje swoją pozycję hehe

Stwierdziliśmy, że nie trzeba Nadii pomagać po schodach wchodzić bo tak się jej spodobało, że nawet jak chodziła na płaskim to zarzucała prawą nóżką jakby na schodek wchodziła więc wystraszyliśmy się, że pomagamy utrwalać jej złe nawyki :/ Był jeden dzień, że Nadia sama próbowała wchodzić po schodach a potem tak się wycwaniła, że chciała aby tylko za rączki ją prowadzać a jak kazałam jej samej wchodzić to siadała i rozpaczała :/ O schodzeniu w ogóle nie ma mowy bo Nadia do przodu leci więc szybciej by sobie głowę rozbiła aniżeli sama zeszła hehe Malutka sporo teraz kuca trzymając się rączką na szczebelki lub ławę więc ćwiczy po to aby samodzielnie stać. Jak mała zapomni się i jest czymś zajęta to postoi chwilę ale jak tylko się zorientuje to zaraz szuka czegoś do złapania lub podparcia.

Jak Nadia nas nie widzi to nie ma zabawy bo zaraz marudzi. Najchętniej cały dzień na rękach by siedziała. Spacery znowu są koszmarne bo Nadia nie chce siedzieć w wózku :/ Jak malutka wpadnie w rozpacz to tak płacze, że wszystko zwraca a potem jest jeszcze więcej roboty :/ Po takiej akcji Nadia jeszcze bardziej „przykleja” się do mnie i nie chce abym nawet na moment zostawiła jej samej :/

Córcia kursuje ode mnie do męża podczas naszych posiłków. Ma pełny żołądek ale zawsze coś wciśnie lub spróbuje i wypluje bo jest za pełna :/ Najlepiej jak tatuś na kolana bierze i pokazuje co ma w talerzu. Na szczęście małej wrócił apetyt bo przed urlopem i tańczyć i zabawiać i śpiewać musieliśmy aby mała obiad zjadła. Najlepiej szło jej jedzenia serka i owoców ale jej dieta nie może opierać się tylko na takich produktach.

Nadusia lubi misie pokazywać albo patrzeć jak rodzice się wygłupiają i podkładają im głos, sama się nimi nie bawi. To samo jest z innymi pluszakami. Nadia wciąż ma fioła na punkcie autobusów i aut, po prostu lubi wszystko co się porusza i jak auto przejedzie pod oknem to obowiązkowo musi spojrzeć. Nadia mało interesuje się zabawkami, nie lubi spędzać czasu na naciskaniu czy odkrywaniu. Nie wiem czy ma za dużo zabawek czy po prostu nie interesują ją takie zabawy. Nauczyła się też przybijać „5″ i umie pokazać „jaka jest duża”. Dzisiaj coś nowego do niej powiedziałam, widać że nie wiedziała o co chodzi to aby mnie zadowolić podniosła rączki do góry i znowu pokazała „taaaka duża” hehe

Córcia wciąż wcześniej się budzi. Myślałam, że zaraz zasypia ale ostatnio stwierdziliśmy, że mała musi sobie leżeć w łóżeczku bo po tym jak weźmiemy ją o 8 zaraz jest zmęczona i trze oczy. Pierwsza drzemka zazwyczaj na 10 przypada, druga na 15-15:30. Póki co sprawdza się ten system. Myślę, że oszalałabym gdyby teraz Nadia spała tylko raz. Wcześniej zdarzały nam się takie dni ale Nadia sama sobą się zajmowała a teraz ze zmęczenia dodatkowo by marudziła.  Nie chcę też kłaść jej wcześniej aby potem nie wstawała z kurami hehe Nadii znowu zęby idą więc ostatnio budzi się w nocy i muszę wsiąść ją na ręce bo jak usłyszy, że wychodzę z pokoju to zaczyna płakać. Posiedzę więc z nią chwilę i jakoś zapomina a ja mogę wyjść. Mam nadzieję, że szybko jej to minie. Nie mogę też sprawdzić stanu uzębienia, mała ma awersję, nie daje też wsadzić palca aby posmarować dziąsełka. Na szczęście przekonała się do szczoteczki i codziennie myje z nami ząbki. A jaka jest zadowolona hehe

Zapomniałam napisać, że Nadia znalazła w kuchni takiego ślimaka bez skorupy i wsadziła go sobie do buzi- Obrzydlistwo. Mała siedziała w kuchni na podłodze a ja jej kaszę przygotowywałam, jęczała a raptem zrobiło się cicho więc spojrzałam w dół aby zobaczyć czym się zajęła. patrzę a ta ma pełną buzię. Wystraszyła się jak zapytałam co je i wypluła go. Śluz z sukienki wywabiałam Ace, Vanishem i wrzątkiem a rączkę myłam jej 5 minut bo tak ślimak śluzem ją obkleił :/ Mała Francuzka nam rośnie heheh

A tak urosłam :)

IMG_4760 IMG_4889 IMG_4988 IMG_5032

 

 

 

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>