Płukanki pomagają, dziękuję :)

Już lepiej się czuję, płukanki na gardło pomogły. Zapytałam Health Visitor co mogę wziąć na przeziębienie podczas karmienia piersią a ta powiedziała, że nie chce mnie w błąd wprowadzić i kazała do lekarza lub do apteki zadzwonić. Pytam się więc po co ta kobieta przychodzi :/ Spóźniła się godzinę, popsuła nam plan dnia i nic nowego nie powiedziała. Pytała o to co zawsze :/ Dobrze, że kolejna wizyta dopiero jak dziecko ma 8-10 miesięcy. Zapytałam ją czy Nadusia będzie miała jeszcze jakieś sprawdzenie u lekarza to powiedziała, że nie :/ Nie wiem czemu oni tak słabo interesują się małymi dziećmi :/ Koniecznie w Polsce musimy wybrać się do dobrego pediatry a do tego zrobić usg bioderek.

Umówiłam się wczoraj z koleżankami na krytym placu zabaw (uprzedziłam, że jestem chora ale nie miały nic przeciwko). Chciałam zobaczyć jak Nadia zareaguje na nowe miejsce, ludzi i dzieci. Byłam w szoku, że tak się jej podobało. Dosłownie nie mogła wzroku oderwać od ścian i zabawek, dziećmi też się interesowała. O dziwo nawet zasnęła w tym hałasie :) Taka byłam z niej dumna jak widziałam jej uśmiech podczas patrzenia na ścianę, na której była namalowana duża żabka.

Poprzedniej nocy nawet pierwszy sen Nadii nie był tak długi jak zawsze. Musiałam ją nadprogramowo nakarmić :/ W nocy tyle razy wstawałam aby podać smoka lub nakarmić, że mąż mnie pytał czy liczyłam bo sam był w szoku, że Nadia tak często się budzi i że ma taki problem ze spaniem. Oczywiście Health Visitor również nic nie umiała doradzić w tej sprawie. Od wczoraj przetrzymuję Nadię i np. nie kładę na drzemki po każdym jedzeniu tak, jak było do tej pory. Dałam jej zasnąć dopiero po drugim karmieniu. Pospała dłużej ale jak mama położyła się obok na sofie to co chwilę się budziła. Jak wczoraj robiłam obiad to lepiej spała a dzisiaj chyba mnie czuła :/ Wieczorem też ją przytrzymaliśmy zasnęła jedząc butlę, nie obudziła się nawet jak mąż wziął ją do odbicia. Mam nadzieję, że to pomoże i że mała będzie lepiej spała bo ja również potrzebuję snu.

Wiem, że zapchanie dziecka piersią nie jest rozwiązaniem na zły sen. Wczoraj wytrwale wstawałam i już czasami jedną ręką trzymałam smoka a głowę opierałam o Nadii łóżeczko i przysypiałam :/ Właśnie Nadia próbuje doprowadzić do tego aby w nocy karmić ją co 2 godziny tak, jak w dzień i jak jej na to pozwolę to szybko się przyzwyczai a brzuszek nawet w nocy nie będzie miał kiedy odpocząć bo cały czas będzie musiał trawić jedzenie.

Odczuwam wielką ulgę jak jest mniej tych kupek ale przede wszystkim cieszy mnie widok pupki bez ran :) W tamtym tygodniu w niedzielę otworzyłam paczkę pieluch 56 sztuk i wciąż mamy zapas pieluch na kilka dni. Wcześniej pudło pieluch 74 sztuki zazwyczaj nie wystarczało na tydzień :/

Jeśli chodzi o zabawki to Nadia ma ulubioną gąsienicę z Lamze, która gra, piszczy i szeleści. Ostatnio polubiła też maskotkę- różowego królika z czerwonymi nogami. Zabawki najchętniej chwyta na macie a grzechotkę jak włoży się jej do ręki to trochę po-grzechocze.

Ostatnio mamy ładną pogodę mam już opalone dłonie i twarz, nawet nie spostrzegłam się kiedy mnie tak wzięło. Codzienne spacery i nie trzeba na solarium chodzić hehe szkoda tylko, że człowiek w łatki opalony. Ręce na wierzchu więc opalone a reszta biała jak u „córki młynarza” hehe

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

4 odpowiedzi na „Płukanki pomagają, dziękuję :)

  1. ~juti pisze:

    Hej, buziaki dla Nadusi!
    fajną stronkę znalazłam, zobacz sobie:
    http://spijmalenstwo.blogspot.com/
    U mnie dość dobrze sprawdza się poklepywanie, czasem działa nawet wtedy, gdy mi się dziecko wybudzi, a widzę, że jest jeszcze śpiące.

    • aneta22.06 pisze:

      Hej,
      Nadusia ucałowana. Poklepywania próbowaliśmy ale Nadusia szybko się do wszystkiego przyzwyczaja i chciałaby aby mama cały czas ją po pleckach poklepywała. Zaraz zajrzę na stronę, którą mi podałaś :) Pozdrawiam

  2. ~Gosia pisze:

    Córa Ci rośnie, będzie coraz bardziej ciekawska, coraz więcej rzeczy będzie ją interesować :) Cieszę się, że już Ci lepiej i że choróbsko przechodzi. A o opiece w UK słyszałam kiepskie opinie, chyba nie tak najgorzej w tej naszej Polsce pod tym względem :)
    Pozdrawiam
    Gosia

  3. ~Neronka pisze:

    Bardzo się cieszę, że Ci płukanki pomagają :) A z Nadusią lepiej pojechać do Polski i zobaczyć się z lekarzem przynajmniej będziesz pewna, że wszystko jest dobrze. Bo w UK uważają, że tak ma być albo, że dziecko z tego wyrośnie. Gorąco pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>