Słońce za oknem a ja chora :/

Za oknem piękna pogoda a ja jestem przeziębiona. Nie wiem czy to po odwiedzinach chorej koleżanki czy po wyjściu na zewnątrz z lekko wilgotną głową podczas silnego wiatru, kolejna to to że Nadia słabo śpi a co za tym idzie ja praktycznie nie sypiam i pewnie jestem osłabiona :/ Znalazłam bardzo dobre tabletki na gardło z Polski ale oczywiście nie mogę ich brać :/ Kupiłam więc jakieś zwykłe z miodem i witaminą C aby chociaż trochę sobie ulżyć. Na noc jak mam dłuższą przerwę w karmieniu robię sobie saszetkę z paracetamolem i witaminą C. Gardło już tak mocno nie boli ale katar się nasilił :/ Do tego piję maliny, które dostaliśmy od moich rodziców. Macie jakieś sprawdzone sposoby na przeziębienie, które można stosować podczas karmienia piersią?

Mam dylemat bo zastanawiam się jak nauczyć Nadię, że noc to noc. Mała zasypia o 19 lub o 20. Czasami śpi ładnie do 24:00 a potem zaczyna się problem. Po karmieniu odkładam ją, jak się uda to zaśnie a jak nie to się wierci i cały czas trzeba podawać jej smoczek. Tak jest do 2 nad razem. Potem znowu musze ją uśpić co nie jest łatwe bo albo zaśnie na chwilę albo jęczy do 3-4 nad ranem. Potem znowu ją karmię, odkładam, daję smoczek i jest to samo, co 5 min jęczenie albo krzyka aby podać smoczka. O 6 jest już rozbudzona :/ Rano zje chwilkę się pobawi i już chce spać :/ Dzisiaj przetrzymałam ją i dopiero o 9:30 położyłam na pierwszą drzemkę. Po spacerze tez szybciej ją obudzę i chyba nie dam pospać wieczorem :/ Już sama nie wiem co robić, noce są dla mnie coraz bardziej nerwowe i męczące przez co kłócimy się z mężem :/ Ja chcę aby mała spała a dla niego najlepiej abym na każde jej kwilenie dawała jej jeść :/ Może powinnam dać jej jeszcze jedną butelkę mleka w nocy…

Jeśli chodzi o kupy to od trzech dni jest lepiej (oby nie zapeszyć). Nadia dwa tygodnie miała brzydkie, wodniste i śmierdzące kupy (albo od zębów albo od wkładania wszystkiego do buzi) a teraz w nocy przebieram ją tylko raz albo wcale nie ruszam i czekam do rana ale wtedy pampers jest strasznie zlany. W ciągu dnia różnie albo są kupki albo tak jak dwa dni temu jedna większa wieczorem. Mam nadzieję, że wszystko się normuje. Pupa też już ładnie wygląda :)

Z każdym diem coraz trudniej zmienić pieluszkę. Nadia podnosi nóżki do góry jak leży goła bez pieluszki. Jak tylko podłożę jej pieluszkę pod pupę to odpycha się nogami i zsuwa z pampersa. Podejrzewam, że jak zacznie obracać się to będzie jeszcze trudniej.

Wyjazd do Polski już zaplanowany. Będziemy jechać autem. Niestety podróż będzie trwała około 30 godzin więc nie wiem jak Nadusia ją zniesie. Wyjeżdżamy po kolejnym szczepieniu więc to dodatkowe obciążenie.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

8 odpowiedzi na „Słońce za oknem a ja chora :/

  1. ~Malwina pisze:

    Witaj. Jeśli chodzi o nauke rozróżniania dzień-noc to u nas się sprawdziły zasady, które wyczytałam w internecie. Pod wieczór juz nie kładłam małej spać. I zaczynaliśmy taki rytuał: kapanie małej+zabawa w wodzie, ubieranie i rozmawianie z córeczką, potem zgaszenie światła(tylko słaba lampeczka się świeciła) karmienie i ukołysanie do snu. Gdy sie budzila nie swieciłam światła i nie oddzywaliśmy się nic. Tylko podchodziłam wkładałam smoka albo dawałam butle do picia. i tak po poru nocach(chyba 2 lub 3) już nie miałam problemu. Chyba że szły ząbki ale to już inna historia:-) Ale ja dawałam drugą butle w nocy, więc spróbuj bo może malutka jest głodna i przez to marudzi. Tak dla pocieszenia moja księżniczka przespała pierwszą noc bez drugiej butli jak skończyła rok:-) teraz ma 16 m-cy i nie pije w nocy i śpi po 10 godzin. Życzymy bezpiecznej podróży i przespanych nocy:)

    • aneta22.06 pisze:

      Witaj. My również mamy rytuały ale i tak córka budzi się w nocy. Może faktycznie jest głodna albo chce się przytulić. Podejrzewam, że z naszym głodomorkiem będzie tak samo i że jeszcze trochę zajmie zanim przestanie jeść po kilka razy w nocy. Dziękuję za rady i pozdrawiam :)

  2. ~Neronka pisze:

    Moim sprawdzonym i bardzo dobrym sposobem na ból gardła jest płukanka. Saszetka rumianku, szałwii i łyżeczka sody oczyszczonej zalać gorącą wodą. Odczekać aż będzie ciepłe i płukać gardło rano i wieczorem. Naprawdę pomaga. Ja kiedyś miałam straszny ból gardła do tego katar i kaszel a że mieszkam też w UK to na antybiotyk żeby dostać od lekarza raczej nie ma szansy. Koleżanka dała mi przepis na tą płukanke i po kilku dniach wszystko przeszło. Od tego czasu tylko tą płukanką lecze gardło. Od dłuższego czasu czytam Twój blog jest super i zawsze nie mogę się doczekać następnego wpisu :) Gorąco pozdrawiam i życzę szybkiego powrotu do zdrowia.

    • aneta22.06 pisze:

      Dziękuję za przepis, na pewno wypróbuję, mam nadzieję że i mi pomorze bo ból gardła jest niesamowity, do tego stan podgorączkowy. Gorąco pozdrawiam :)

  3. ~becia pisze:

    Witam
    U nas na gardlo pomaga herbata z duza iloscia cytryny i miodu, choc nie wiem czy bedziesz chciala stosowac bo miod to silny alergen a owoce cytrusowe tez nie sa wskazane dla maluchow. Na odpornosc polecam czosnek, pokroic cieniutko na chlebek z maslem dodatkowo mozna posmarowac serkiem typy philadelphia lub polozyc na to wedlinke i zajadac. Herbatka z sokiem malinowym domowo robionym tez powinna pomoc.
    Na nie przespane nocki nie mam sposobu, dwoje starszych zasypialo o 19 i budzili sie okolo 6, 7 rano w wieku 3 miesiecy. Czasami podawalam im na spiaco jedzonko o 23. Ale Daniel zaczal sypiac i to tez nie zawsze dopiero teraz ma 19 miesiecy. Wiem, ze przez ostatnie pol roku mial nasilone objawy egzemy i bardzo go swedzialo ale co tu duzo pisac ja nie przesypialam nocy. Jak przeczytalam Twoj post pomyslalam, ze opisalas nasze nocki :-)
    My jechalismy samochodem do Polski kiedy Daniel mial 6 miesiacy, powiem tylko tyle droga do Polski dla mnie fatalna musialam siedziec z tylu miedzy dwoma fotelikami ciasno mi troche bylo haha, ale poza tym spoko, maly bardzo dobrze zniosl podroz. Kiedy wracalismy siedzialam juz z przodu a corka pilnowala braciszka :-) Wymienilismy tylko fotelik samochodowy z nosidelka na taki montowany tylem do kierunku jazdy, bardzo wygodny, mieciutki. W nosidelku Daniel nam sie bardzo pocil, jak jechalismy do miasta oddalonego o 20 km wyciagalam dziecko z mokrymi plecami :-( Trasa (mamy troche blizej) z Danielem , przeprawialismy sie pociagiem (szybciej) 22 godziny od drzwi do drzwi. Nasz rekord innym razem wracajac tylko 16 godzin :-)
    Dzisiaj wysle Ci broszurke o jedzonku dla maluchow, musze ja tylko skopiowac bo jeszcze do niej zagladam :-)
    Znow dlugasny post przepraszam :-) XXX

    • aneta22.06 pisze:

      Właśnie nie chcę stosować miodu gdyż boję się o uczulenie. Cytrusów też unikam ale może małe ilości nie zaszkodzą. Czosnku nie lubię ale będę musiała się przemóc skoro leków nie mogę stosować. Ty masz porównanie i wiesz jak to jest mieć śpiące i nieśpiące dziecko w domu. Ja po prostu padam na twarz jak tyle razy w nocy wstanę. Podczas drzemek Nadii także nie mogę odespać bo zanim ja zasnę to mała wstaje no i trzeba też coś w domu zrobić :/ Powiem Ci, że nie spodziewałam się im w nosidełku dziecko się tak poci, podkładam małej pieluszkę pod plecki ale mało pomaga :/
      Kochana dziękuję za wszystkie rady, uwielbiam czytać Twoje posty więc pisz jak najwięcej :) Miłego weekendu :)

  4. ~Gosia pisze:

    Śliczna ta wasza Nadia :) od razu widać, że mała kobietka z niej! Cieszę się, że udało się okiełznać już kupy, będzie coraz lepiej zobaczysz! Co do pobudek w nocy to chyba nie pomogę bo moja Mała ma 10 miesięcy prawie i nadal potrafi wstać 2 razy na jedzenie, ale jak odkryjesz jakiś super sposób to daj znać :)
    a co do kataru to mi lekarka mówiła, że można stosować Acatar w sprayu podczas karmienia bo działa on miejscowo. Więc jak katar Ci bardzo dokucza to na noc możesz sobie psiknąć. Zawsze możesz też spróbować inhalacji jakimś olejkiem np pichtowym lub eukaliptusowym. Mam nadzieję, że szybko wyzdrowiejesz!
    Buziaki
    Gosia

    • aneta22.06 pisze:

      Mała modnisia hehe Kochana to mnie pocieszyłaś z tymi pobudkami. Chyba nie ma jednego sprawdzonego sposobu na spanie ale jak u nas coś zadziała to dam znać ;)
      Acatar mam w domu więc jak można to sobie psiknę. Inhalacji próbowałam z mentolem i myślałam, że się uduszę hehe
      Dziękuję i pozdrawiam :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>