Kontrowersje na temat kościoła

Pisząc bloga powinnam liczyć się z tym, że może on trafić na pierwszą stronę Onet.pl i że posypią się negatywne komentarze. Najgorsze, że obraźliwe komentarze pisały zazwyczaj osoby, które tylko jednorazowo weszły na bloga i nie znają całej sytuacji. Każdy ma swoje zdanie odnośnie chrztu świętego i niech tak zostanie. Nie zamierzam już odpisywać na te durne pytania gdyż i tak ktoś wyciągnie sobie z kontekstu to, co chce :/ Niech będzie, że jesteśmy źli, żyjemy w grzechu, itd. Ciekawa jestem dlaczego osoba która popełniła morderstwo dostaje rozgrzeszenie a ja żyjąc w związku cywilnym takiego nie dostanę, co jest za tym lepsze zabójstwo czy tworzenie szczęśliwej rodziny bez nałogów i ślubu kościelnego? Zastanawiam się także dlaczego Ksiądz nie odpowiedział na moje pytania odnośnie pedofilii wśród księży, kobiet i dzieci „na boku” pobierania opłat za sakramenty, łamaniu tajemnicy spowiedzi i tworzenia prawa kościelnego. Pewnie dlatego, że napisałam prawdę, którą Kościół zamiata pod dywan. W Polsce są to wciąż tematy tabu a przecież tyle dzieci zostało skrzywdzonych przez księży. Jak taka osoba może mówić mi jak mam żyć skoro sama żyje w grzechu.

Co do in vitro to prawie wszystkie religie akceptują techniki zapłodnienia pozaustrojowego jako metody leczenia niepłodności. Techniki te nie są natomiast akceptowane przez kościół rzymskokatolicki. Pytam się dlaczego? Przecież to początek życia, dla wielu ludzi! To nie zabójstwa, to tworzenie.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

11 odpowiedzi na „Kontrowersje na temat kościoła

  1. ~gonia87 pisze:

    My tez chcemy ochrzcic dziecko i tez nie mamy slubu koscielnego. Mama byla zapytac sie probszcza w mojej rodzinnej parafii czy ochrzci nasza córkę. Zapytał tylko chyba z ciekawosci czy mamy jakies przeciwskazania ze nei wzielismy slubu koscielnego. Powiedziala mu, ze przeciwskazan nie ma ale „tak jakos wyszlo, ze jest cywilny”. Ksiadz powiedzial ze nie ma zadnego problemu.

  2. W samej technice invitro nie byłoby nic złego, gdyby nie to, że dla większych szans celowo tworzy się więcej embrionów, żeby były gotowe w razie niepowodzenia. I tu wita nas po raz kolejny kontrowersyjna kwestia – kiedy materiał genetyczny staje się człowiekiem. Odpowiedź jest oczywista – w momencie przeniknięcia plemnika do komórki jajowej. Każda inna odpowiedź jest kłamstwem i manipulacją.
    Więc jeśli mamy kilka zarodków, to powinniśmy postarać się o danie im szansy na rozwój i godziwe ludzkie życie, wszystkim tak samo na równych prawach. A jak jest w praktyce to sama wiesz.
    W samej metodzie moim zdaniem nie ma nic złego poza tą jedną, ale jak ważną kwestią.
    Czy jasno wytłumaczyłem?

    • ~lila pisze:

      Dziękuję za wytłumaczenie problemu bez mieszania do tego instytucji kościoła a przedstawienie jego jako problemu natury etycznej. Życie ludzkie zaczyna się w chwili połaczenia komórki jajowej z plemnikiem o czym piszą podręzniki z medycyny. W in vitro najsilniejszy zarodek jest transferowany do macicy a reszta podlega procesowi kriokonserwacji (ich rozwój zostaje zatrzymany i poddany ciężkiej próbie zmieniających się warunków . Dalej rodzice decydują kiedy zdecyduje chcą kolejny transfer i czy w ogóle się na niego zdecydują. Jeśli para się nie zdecyduje to klinika nie gwarantuje parze, że znajdzie się inna para, która przyjmie zarodek. Wśród społeczeństwa, a w szczególności par rozważających możliwość invitro potrzebna jest świadomość, że podczas procedury najczęściej poczętych jest klika istnień ludzkich za które rodzice od momentu poczęcia odpowiadają (podobie jak troszczą się o rozwijący się transferowany zarodek a potem dziecko). Jeśli para nie czują się na siłach zapewniena warunków poczętym istnieniom a podchodzi do sprawy z dużą odpowiedzialnością nie decyduje się na in vitro.

    • ~Madzia pisze:

      Dobrze wytłumaczone ale czy kazdy to zrozumie? nauczycielka w szkole mojej córki twierdzi , ze do czasu bicia serca, w macicy jest tylko zlepek komórek….

  3. ~Madzia pisze:

    Z powodu wielu powodow ja wyszłam z koscioła rzymskokatolickiego…..teraz jestem chrzescijanką, razem z mężem i dziecmi….wiec temat księży mnie nie dotyczy haha….powodzenia

  4. ~wioleta4444 pisze:

    Zależy wszystko od księdza. Moi teściowie mają tylko ślub cywilny i mają 4 dzieci ochrzczonych. Tylko z jednym dzieckiem mieli problem by ochrzcić. A wiesz co zrobili ?
    „Dziękuje inny ksiądz na pewno ochrzci syna/córkę za małą dopłatą” W tedy ksiądz nie wiedział co ma powiedzieć, a jak był ten tekst „Ma żyć w grzechu (..)?” to zrobiło mu się głupio i ochrzcił. My też tylko cywilny. Jak nie będzie któryś ksiądz chciał ochrzcić to pójdzie się do innego. Jak nie ten to inny :D Mało to księży jest na świecie :)

  5. ~honolulu pisze:

    Ile macie zamrożonych zarodków Aneto? Pamietam jak niedawno pisałaś, że raczej na wiecej dzieci sie nie zdecydujecie :( Ja, jak mialam in vitro to obiecalam sobie w szpitalu wrócić po wszystkie moje zarodki-dzieci. Mam juz roczna coreczke i niestety żadnego zamrożonego zarodka. Marzę o rodzeństwie dla córki. Może tym razem uda sie naturalnie. Nie zaprzepaszczaj swoich zarodków. Lila dobrze napisala, ze trzeba być konsekwentnym, decydujac się na tą metodę i dać życie swoim dzieciom.

    • aneta22.06 pisze:

      Mamy zamrożone dwa zarodki. Fakt pisałam, że chyba nie zdecydujemy się na kolejne dziecko ale daliśmy sobie czas i coraz częściej rozmawiamy o rodzeństwie dla Nadusi. Jeśli nie wykorzystamy zarodków to nie pozwolimy ich zniszczyć tylko oddamy je innej potrzebującej parze. Pozdrawiam

      • ~ania pisze:

        to dobrze.są pary-kobiety,które mimo młodego wieku nie mają już jajeczek(jak u mnie) może wolą od adopcji, takie dzieciątko, które będzie darem od kogoś -rozwijało się pod ich serem.zastanów się. nie zwlekaj również z rodzeństwem bo jak wyjdziesz z pieluch to trudno o kolejną decyzję. ja cudem zaszłam w ciążę naturalnie;długo prosiłam o tę łaskę,a o kolejnym dziecku mogę jedynie już pomarzyć. mąż nie chce słyszeć o adopcji.
        ja osobiście nie popieram invitro,ale dobrze,że inni mają wybór-byle nie niszczyć zapłodnionych zarodkow.
        daj równiez znać czy zdecydowałaś się na małżeństwo sakramentalne.uwierz mi z biegiem lat będzie coraz trudniej-dziecko szybko rośnie i znów postawią cię pod pręgierzem ,bo dziecko do Komunii,a Ty bez sakramentów-może zamiast do kk jak tak bardzo kłócisz się z zachowaniem niektórych księży,przejdź do innego kościoła np.zielonoświątkowgo, albo ewangelicko-ausburskiego-pastorzy mają własne rodziny-celibat nie jest narzucony-też masz wybór,wolna wola.

  6. ~uji pisze:

    Chyba piszę z lekkim opóźnieniem, ale jakie komentarze zobaczyłam w poprzednim poście zmusiło mnie do wyrażenia tutaj opinii. Na początku od razu mówię, że w pełni się z tobą zgadzam pani Aneto! Bo tak naprawdę, ile jest dzieci, które przyjmują wszystkie sakramenty z czystej wiary? A nie, bo tak wypada? Bo co będą inni mówić? Coraz mniej jest ludzi wierzących, a więcej fanatyków wiary, którzy będą się wtrącać w nie swoje sprawy. Rozumiem, umieściłaś tutaj swoje zdanie, poglądy i plany, ale to nie daje usprawiedliwienia dla innych którzy dają piękny pokaz wręcz nienawiści. A gdzie wasze miłosierdzie? Czy tak naprawdę od jakiegoś ślubu kościelnego, czy chrztu nie są ważniejsze takie wartości jak miłość, uczciwość? Ja jeszcze nie mam dziecka, ale już mogę stwierdzić, że w przyszłości ochrzczę dziecko dla spokoju. Presja i nacisk ze strony otoczenia katolickiego jest zbyt duże, a dziecko nieochrzczone będzie „inne”, „nienormalne”. Może dla dzieci to nawet nie, a nauczyciele w szkole? Bo mogę się założyć, że nie będą patrzeć przychylnym okiem ani na dziecko, ani na rodziców. Wiara jest i będzie przedmiotem wielu sporów i kłótni, ale błagam, dajcie spokój. Czy to takie ważne wyrażać swoją opinię, w aż taki dosadny sposób? Pozdrowienia dla pani i jestem pewna, że pani córka wyrośnie na mądrą dziewczynę, czy z chrztem, czy bez.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>