Nauka spania w łóżeczku

Nadia ostatnio śpi jak zając pod miedzą czyli 5-10 min. Staram się uczyć ją aby spała w łóżeczku więc ryku jest co niemiara :/ Najgorsze jest to, że Nadia jest zmęczona, chce spać ale zamiast zasypiać denerwuje się, wyżywa na smoczku aż w końcu zaczyna płakać wniebogłosy. Chciałam ją brać na ręce aby się uspakajała i odkładać do łóżeczka ale ona myślała, że jak wezmę ją to dostanie pierś na pocieszenie więc płaczącą pocieszam ją bez wyjmowania z łóżeczka. Serce mi się kraja ale nie wiem jak inaczej nauczyć ją spania poza bujakiem i naszymi rękoma :/

Zauważyliśmy, że Nadia nie lubi jak dzieci płaczą czy hałasują, dzisiaj w sklepie też dziecko ją obudziło i było po spaniu. Ostatnio w sklepach strasznie się budzi, przeszkadzają jej trzaski i rozmowy osób i potem nie może zasnąć. Wcześniej nie było problemu po trzy godziny mogła tak spać a teraz wszystko się zmienia :/

Dzisiaj w nocy nawet ładnie spała. Tylko nad ranem jakoś się wierciła ale jej nie brałam bo myślałam, że po prostu nie może zasnąć. Raptem usłyszeliśmy, że Nadia ma problemy z oddychaniem, tzn. słychać było że ma nos zapchany. Próbowała zasnąć ale nie mogła przez ten nosek więc mąż przyniósł aspirator z dołu i wyciągaliśmy jej wydzielinę. Wystraszyłam się, że ma katarek po ostatnim ważeniu. Babka na przewiewie w przejściu ważyła dzieci :/ Odciągnęliśmy jeszcze kilka razy aż nosek był czysty. Nadia jeszcze trochę kichała ale jak zaczęłam ją karmić to zauważyłam że ma rękaw cały mokry więc tak mocno musiało się jej ulać, że aż nosem poszło :/ Wzięłam ją potem do siebie do łóżka i pospała jeszcze ze mną dwie godziny. W ciągu dnia nie było problemów nosowych więc jestem pewna, że to nie katar.

Córcia waży 4700g. Moim zdaniem trochę mało przybrała bo tylko 300g w ciągu 20 dni. Myślałam, że już z 5 kg będzie ważyć a tu taka lipa :/ Położna powiedziała, że wszytko jest ok i że nie ma się czym martwić bo Nadia wciąż jest na 25 centulu ale ja się trochę niepokoję. Nie wiem może tem mamy przyrost wagi to dlatego, że Nadia więcej się rusza i wymachuje nóżkami i rączkami albo dlatego, że karmię ją nieczęściej jak co dwie godziny :/

Pozatym Nadia coraz więcej gaworzy, robi bańki ze śliny a na widok żyrandola gęba cieszy się jej na cały regulator hehe Jak trzyma się ją w pionie np. nad podłogą to ładnie sztywne nóżki trzyma no i zaczęła mi się przesuwać podczas zmiany pieluszki. Tak śmiesznie dupkę podnosi i się odpycha a jak z zabawkami rozmawia hehe

Jesteśmy także po szczepieniu. Niestety malutka ryczała podczas szczepienia, w drodze do domu i w domu. Za każdym razem jak sobie przypomniała to był płacz i praktycznie cały dzień po szczepieniu spędziła na rękach. W nocy później spała bo paracetamol dostała więc i na brzuszek pomogło.

Oczywiście podczas wizyty Health Visitor był standard, głupie pytania. Byłyśmy z Nadią po spacerze więc jak babka przyszła musiałam karmić małą przy niej bo zaczęła płakać. Jak na złość Nadia zrobiła potężną kupkę, po same plecy więc i mama i Nadia była do prania :/ Musiałam prosić tą kobietę aby popilnowała Nadii a ja poszłam się przebrać. Później jak już wychodziła to przez te ciąganie Nadia ulała (chlusnęła) więc znowu trzeba było ją przebierać. Kolejna wizyta za 3 tygodnie, będzie to 3 miesięczne sprawdzenie i znowu to samo :/

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

8 odpowiedzi na „Nauka spania w łóżeczku

  1. ~juti pisze:

    Hej, 25 centyl to nie jest źle :) Córka była chyba na 3…
    Co do usypiania w łóżeczku, jestem zdania, że warto. Mogę się (po cichu jeszcze) pochwalić, że Mały mi od miesiąca sypia całe nocki (19.30-7.00; oczywiście czasem nie tak idealnie, ale obudzi się np. o 6.20). Ja wierzę w to, że dziecko nie może się „wypłakiwać” w łóżeczku, ale trzeba być konsekwentnym – i to w końcu zadziała.
    Ale to sama musisz znaleźć swój środek.
    Jedno Ci tylko muszę powiedzieć – takie malutkie dziecko (do końca 3 m-ca), bardzo rozbija częste wyciąganie i odkładanie do łóżeczka (czyli metoda PP wg T. Hogg), to jest dobre dopiero, gdy dziecko ma ok. 4 m-cy. Wcześniej (jeśli decydujesz się na naukę zasypiania w łóżeczku), warto dziecko za wszelką cenę w tym łóżeczku zatrzymać (poklepywać, szeptać, gładzić dłonią po główce, plecach – tu już musisz wiedzieć, co uspokaja Twoje dziecko), pocieszać „słownie”, a tylko w ostateczności wyciągać z łóżeczka.
    Musisz też wziąć pod uwagę, że jak raz śpisz z dzieckiem w łóżku, a innym razem „każesz” jej spać w łóżeczku, to mała nie wie, o co chodzi, jest rozbita.
    Myślę sobie, że nie ma nic złego z tym, że śpisz z dzieckiem w łóżku, naprawdę. Ale jestem też zdania, że zazwyczaj, w większości dzieci, nie da się „i tak, i tak”. Że decydując się na to, że chcemy, żeby dziecko spało w swoim łóżeczku, decydujemy się na to na 100%, po to, by nie dezorientować dziecka. To oczywiste, że dziecko woli spać koło mamy, więc jeśli będzie miało taką okazję, będzie też protestować, gdy potem będziesz chciała, by spało osobno…
    Pamiętam, jak to robiłam z córką. Tzn. że nie podejmowałam żadnych kroków do zmiany, póki nie byłam pewna i zdecydowana. I dobrze zaznajomiona z tematem. Bo jeśli miałam coś zaczynać, a potem być niekonsekwentna albo się poddać – po co? Dziecko jest nieszczęśliwe i to dodatkowo nic nie da.

    Nie chcę, żebyś odebrała mój wpis, że się mądrzę. Piszę wyłącznie z własnego doświadczenia i doświadczenia moich koleżanek. TH zawsze działa. Ale musi być dobrze rozumiana i nic się nie da zrobić bez konsekwencji i cierpliwości. I jeśli nie jest się do niej przekonanym.
    No i co ważne – to nie jest jedyne wyjście :) Warto wybrać to, co pasuje i być konsekwentnym. To jedno pozostaje niezmienne ;)
    Powodzenia!

    • aneta22.06 pisze:

      Martwię się o wagę gdyż nie daje już córce piersi na żądanie tylko co 2 godziny i malutka przybrała mniej niż zazwyczaj ale może jest to wina tego, że zaczyna więcej się ruszać. Faktycznie nasz 25 centyl w porównaniu do 3 to ogromna różnica więc mnie uspokoiłaś.
      Jeśli chodzi o naukę usypiania to ja jestem konsekwentna, gorzej z mężem. Myśli, że jak córcia płacze to dzieje się jej krzywda ale skoro mała jest najedzona i ma czystą pieluszkę, nie jest spocona ani nie jest jej zimno to nic złego się jej nie dzieje. Zaprzestałam już spania w łóżku z córcią i nie zamierzam do tego wracać gdyż mała przy mnie wcale lepiej nie śpi gdyż często budziła się aby sobie possać lub chciała ssać całą noc tylko problemem był przepełniony brzuszek.
      Dziękuję za Twoją opinię i wiem, że jest to porada a nie mądrzenie się. Jesteś bardziej doświadczona więc dziękuję za porady. Postaram się być konsekwentna gdyż wiem, że córci będzie lepiej spało się we własnym łóżeczku a i ja będę miała chwilę dla siebie podczas jej drzemek gdyż do tej pory trzeba było bujać bujak lub trzymać na rękach aby córcia dłużej pospała.
      Pozdrawiam :)

      • ~juti pisze:

        Z mężem mam to samo ;)
        Powodzenia!

        • aneta22.06 pisze:

          Ach Ci nasi mężczyźni, mój chciałby abym córkę piersią podczas płaczu zapchała i spokój. Dla faceta wszytko jest proste po co szukać innej przyczyny skoro można dać jeść hehe Pozdrawiam :)

  2. ~aneczka25 pisze:

    hej anetko z tego co piszesz to mala czesto ulewa i to moze byc przyczyna ze mala slabo przybiera wedlyg tego co piszesz to to jest klasyczny refluks to samo bylo u nas oczywiscie moge sie mylic! bo takie chlusniecia mlekiem jak fontanna to juz nie ulewanie tylko wymioty! przez to mala moze miec problemy z brzuszkiem i dlatego reaguje na wszystkie bodzce placzem! podawaj jej ten gaviscon infant przed kazdym karmieniem strzykawka rozmieszaj to ze swoim mlekiem nam troche pomagalo i na kupki i na wymioty i jesli masz mozliwosc to niech ktos ci z polski wysle syropek Gastrotuss baby jest bezpieczny i bez recepty i kup malej tutaj gripe water swietnie usowa pecherzyki powietrza w zoladku! i pilnuj odbijania po jedzeniu chociaz u nasz czesto z odbiciem byly wymioty! u nas corka zachowywala sie tak samo:( pozatym gdy jej sie tak uleje to drazni jej przelyk i nosek a to wywoluje bol! nawet jesli nie zobaczysz mleczka na zewnatrz to nie znaczy ze tresc pokarmowa nie cofa jej sie do gardelka, przez to dziecko mozze nie spac bo przy refluksie na spaniu u dziecka wiotczeja miesnie przelyku i jesli jest tendencja do refluksu to mala sie wybudza co 10-15 min bo jej sie cofa pokarm to tak jakbys caly czas chodzila ze zgaga:( oczywiscie ja nie jestem lekarzem ale mam nadzieje ze ci troche pomoglam!

  3. ~daria pisze:

    Witaj na moja Emilke działa poduszka na której śpi w nocy ze mną wkładam jej do łóżeczka i śpi a czasem moja bluzkę i mogę robić swoje.

    • aneta22.06 pisze:

      Wkładałam już córci swój sweter czy koszulkę do łóżeczka z różnym skutkiem. Jeśli chodzi o poduszkę to nie próbowałam gdyż córcia śpi na specjalnym „klinie” więc jeszcze jedna poduszka nie wchodzi w grę ale dziękuję za rady. Pozdrawiam gorąco :)

  4. ~interbeds.pl pisze:

    faktycznie nie jest łatwo przyzwyczaić dziecko do spania w oddzielnym łóżeczku

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>